Dzień dobry

3 dni temu wyrwano mi szóstkę z lewej strony. Był to ząb martwy z którym od 3 lat miałam problem, ponieważ ciągle robiło mi się pod nim zapalenie. Dentysta poradził mi go wyrwać, bo pomimo tego, że znowu by go zaleczył to powiedział, że zapalenie odnawiałoby się za każdym razem.

Tak więc 3 dni temu usunął zęba. Niestety kawałek korzenia był tak cienki,że został w środku (to jego słowa). Powiedział mi również, żebym się nie martwiła ponieważ z czasem dziąsło wypchnie korzeń. Uwierzyłam mu bo na sama myśl o nacinaniu i operacyjnym wyjmowaniu korzenia robi mi się słabo, poza tym dlaczego miałby mnie kłamać, przecież jest dentystą. Wydało mi się to dość dziwne, bo skoro dziąsło wypchnie korzeń to czemu nie wypycha chorego zęba?

Niestety po wyrwaniu czuję ogromny ból, dziąsło mi puchnie i czuję z minuty na minutę jak coraz bardziej pulsuje i coraz bardziej puchnie. Co powinnam zrobić??

Proszę o pomoc!!
Viola

Mały fragment korzenia faktycznie może zostać “wypchnięty” z zębodołu. Jednak jeżeli zostało go więcej może powodować problemy (ból itp..) Może warto zrobić zdjęcie RTG i rzetelnie określić czy to co zostało stanowi problem.

Pozdrawiam dent. Cezary Błażejak